Kibicowsko: Cracovia - Lechia Gdańsk

Lubin? Petarda! Gliwice? Rewelacja!

Nasze dwa ostatnie wyjazdy pokazały jak ogromny mamy potencjał. Zagadką pozostawała jednak nasza domowa postawa. Nawiązaliśmy do wspomnianych wyjazdów?... :) 

Frekwencja na "D" na początku meczu wołała o pomstę do nieba, jednak mimo tego śpiewaliśmy fantastycznie! 

W miarę upływu czasu staraliśmy się rozkręcać, angażując przy tym resztę stadionu. W pierwszej części podzieliliśmy sektor na pół, i po raz kolejny "Ajax" wyszedł znakomicie.

Początek drugiej połowy był niemrawy, ale z minuty na minutę było coraz lepiej. 0:1 dla Lechii? Nas to nie złamie – lecimy dalej! Od momentu straty bramki, zarówno na trybunach, jak i na murawie nastąpiła kulminacja – my śpiewaliśmy jeszcze głośniej, a piłkarze na boisku walczyli tak, jakby w ich nogach ważyły się losy mistrzostwa. Kilka minut po golu dla gości udało się wyrównać, co tylko spotęgowało nasze śpiewy. Piłkarze walczyli, my walczyliśmy, aż nadeszła 90 minuta...

W grę weszła weryfikacja VAR i sędzia podyktował rzut karny. Ciężko sobie przypomnieć podobny widok kibiców, jak przed tym karnym... A co było po nim? Niech żałują ci, których zabrakło!

Z piłkarzami nie pośpiewaliśmy tak, jak zawsze. Po naszych podziękowaniach od zawodników zamiast "Kto wygrał mecz?" poszło... "Jesteśmy w trasie"! Po chwili odwróciliśmy role i to my zaczęliśmy, jednak piłkarze już nie byli tak chętni do odpowiedzi na ostatni wers :) 

Ten mecz, mimo, że w kiepskim terminie pokazał wiele rzeczy. Po pierwsze – wielkie zżycie drużyny! Wiadomo – nie jesteśmy w czubie tabeli, ale zaangażowanie piłkarzy powinno nas wszystkich jeszcze bardziej nakręcać do wsparcia!

Po drugie – doping. Lepiej tak czy jak mruczymy? Odpowiedź chyba nasuwa się sama :) 

Takiej atmosfery potrzebuje ten stadion, ta drużyna i Wy – kibice!

My ponownie widzimy się w poniedziałek przy okazji spotkania z Koroną. Naszym obowiązkiem jest podtrzymanie naszej bardzo dobrej formy wokalnej, więc zachęcamy wszystkich nieobecnych, aby tym razem zjawili się na stadionie i razem z resztą kibiców stworzyli kolejne znakomite widowisko! 

W JEDNOŚCI SIŁA!


Nasze Zgody